Na poważnie… o Magdalenie Samozwaniec
Cykl: Na faktach

Mija pół roku od momentu wydania książki Na poważnie …o artystach z książek Rafała Podrazy. Książki na temat dorobku nie tylko literackiego dziennikarza, biografa i animatora kultury. Publikacji o działaniach wokół bohaterów jego licznych publikacji. Wśród nich jest Magdalena Samozwaniec, córka Wojciecha Kossaka, siostra Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
To właśnie od wspomnień o Magdalenie Samozwaniec zaczęła się na poważnie przygoda z pisaniem Podrazy. Teraz możemy dopisać kolejny fragment do tej opowieści: ukazuje się książka Gracjany Miller-Zielińskiej i Rafała Podrazy pod tytułem Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry. Tych, którzy chcieliby wiedzieć, jak to się zaczęło, zapraszam do lektury fragmentu publikacji Na poważnie …o artystach z książek Rafała Podrazy.
…o Magdalenie Samozwaniec
Pierwszą bohaterkę swoich książek Rafał Podraza znał już z domu rodzinnego. Jak pisze we wstępie do Magdaleny, córki Kossaka,
w szufladach można znaleźć zdjęcia Magdaleny, w biblioteczce – książki z odręcznymi dedykacjami autorki, na ścianach wiszą jej portrety pędzla Wojciecha Kossaka a także obrazy malowane przez nią samą. Żywa jest też legenda »szalonej Madzi« (jak się o niej w rodzinie mówiło), nieodrodnej córki sławnego ojca.
Biograf, już jako dziecko, był ciekaw książek swojej ciotecznej babki, choć w tamtym czasie były to pozycje, których nie wolno mu było czytać z racji treści nieodpowiednich do wieku. Pomimo tego po kryjomu udawało mu się je czytać.
Jak przyznał w rozmowie z Kingą Michalską na antenie Dwójki Polskiego Radia, z perspektywy czasu o bliskich osobach pisze się trudniej. Wiele informacji, które biograf wyniósł z domu, dla badaczy może być odkryciem. Były momenty, że trudno mu było z tego powodu ustalić, co już było powiedziane, czego jeszcze nikt nie powiedział, a co nie powinno ujrzeć światła dziennego. Nad pierwszą publikacją o swojej ciotecznej babce zaczął pracować w 2006 roku. Jak to się zaczęło?
– Rozmawiałem z Mariolą Pryzwan. Zapytała mnie, dlaczego nie napiszę książki o Magdalenie Samozwaniec. Zwróciła uwagę na to, że mam dostęp do tylu materiałów. Odparłem, że nie wiem, czy to dobry pomysł. Powiedziała załóżmy się o to, że ty tę książkę napiszesz – opowiada Rafał Podraza. – I faktycznie mnie tym zmotywowała. – dodaje.
Jak możemy przeczytać w artykule opublikowanym w maju 2011 roku na łamach magazynu szczecińskiego Prestiż: Rafał Podraza
– po śmierci kolejnego wuja, który znał osobiście Magdalenę, postanowił zebrać wspomnienia jeszcze żyjących krewnych, przyjaciół i znajomych pamiętających pisarkę. Zdawał sobie sprawę, że nie ma zbyt wiele czasu. Do niektórych dotarł w ostatniej chwili, Hanka Bielicka, znajoma Magdaleny, zmarła tydzień po ich rozmowie.
Nieżyjąca już przyjaciółka Samozwaniec, Stefania Grodzieńska powiedziała mu, że rozpoczynając zbieranie materiałów do tej książki, rozpoczął bieg na sto metrów ze śmiercią i była ciekawa, kto będzie szybszy w tym pojedynku
Na efekty pracy biografa nie trzeba było długo czekać. Już rok później nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego ukazała się książka Magdalena, córka Kossaka.
Skąd taki tytuł? Pisarka powiedziała kiedyś swojemu przyjacielowi Juliuszowi Lubicz-Lisowskiemu, że chciałaby, żeby ktoś kiedyś napisał o niej książkę. Wspomniała, że ma już tytuł. Zgodnie z jej wolą Podraza nadał tytuł Magdalena, córka Kossaka wspomnieniom o niej. W książce znalazły się teksty powstałe dzięki rozmowom biografa, niepublikowane materiały z archiwum Magdaleny Samozwaniec, zdjęcia i fragmenty wspomnień drukowane niegdyś w czasopismach.
W 2012 roku zostało opublikowane poszerzone wydanie wspomnień o słynnej pisarce, pod tytułem Córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec. Jak pisze Podraza we wstępie do niej:
Pięć lat temu na półki księgarń trafiła moja pierwsza książka »Magdalena, córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec«, dzisiaj mogę się przyznać, że była to bardziej książka sprawdzająca mnie na polu literackim, niż wyrażająca moje ambicje zostania literatem.
Drugie, poszerzone o kolejne wspomnienia wydanie ukazało się w czterdziestą rocznicę śmierci Samozwaniec.
Anegdoty z jej życia, które się w nim znalazły, Podraza odnalazł w innych publikacjach lub otrzymywał od sympatyków pierwszej damy polskiej satyry (dopytywał też jeszcze inne osoby). Trudno sprzeczać się z faktem, że Podraza jest niekwestionowanym znawcą życiorysu swojej pierwszej bohaterki. Poświęcił jej dużo czasu i pracy.
Edyta Rauhut, Na poważnie …o artystach z książek Rafała Podrazy, s. 47-50

O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.







