Autobiograficzna powieść Magdaleny Samozwaniec
Cykl: Blogowe spotkania literackie

Na początku kwietnia zapraszam na spotkanie z książką, która nie tylko wciąga od pierwszej do ostatniej strony, ale również zawiera wiedzę i ciekawostki na temat świata sztuki i literatury. Mowa o powieści Maria i Magdalena spod pióra pierwszej damy polskiej satyry Magdaleny Samozwaniec. Czterdzieste szóste wznowienie autobiograficznej powieści młodszej córki Wojciecha Kossaka ukazało się w 2025 roku, w roku, którego patronką była jedna z bohaterek tej książki: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, siostra Magdaleny Samozwaniec.
Autorka Marii i Magdaleny z pewnością nie jest pisarką zapomnianą. Wytrwale przypominał i przypomina o niej biograf literatki Rafał Podraza. Mogę Wam zdradzić, że w przygotowaniu jest kolejna książka o niej. Więcej na tę chwilę powiedzieć nie mogę, powiem tylko, że jest, na co czekać. Na przestrzeni lat ukazywały się wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec, jej niepublikowane dzieła, które wydał Rafał Podraza. Warto zwrócić uwagę na takie książki, jak między innymi: Magdalena, córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec czy Córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec (wydanie poszerzone), Moich listów nie pal! Listy do rodziny i przyjaciół. Co pewien czas ukazuje się coś nowego dla miłośników twórczości Samozwaniec, jak na przykład Z pamiętnika niemłodej już mężatki (2009), Trzymajmy się! Życiowe rady dla starych i młodych (2017), Baśnie, bajki i bajeczki (nie tylko) dla dzieci (2022) czy Myśli srebrne i posrebrzane (2024) Dziś wrócimy do Marii i Magdaleny.
Powieść Magdaleny Samozwaniec czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Pamiętam, że kiedyś biograf pisarki w jednej z rozmów radiowych wspomniał, że zgłębianie tematu rodziny Kossaków powinno się zacząć właśnie od tej publikacji. Książki pełnej anegdot rodzinnych. Pełnej spotkań z postaciami znanymi ze świata literatury i sztuki. Autorka pisze z dystansem, a jednocześnie nie brakuje tutaj poczucia humoru. Sama muszę przyznać, że moje pierwsze spotkania z tą autorką były lekturami książek o niej. Powieść zatytułowana Maria i Magdalena pozwala lepiej poznać pierwszą damę polskiej satyry i jej rodzinę.
Dla kogo jest ta książka? Dla ciekawych świata sztuki i literatury. Dla osób, które lubią wiedzę podaną w ciekawy sposób. Spotkanie z Marią i Magdaleną uważam za owocniej spędzony czas, niż niejedną lekcję polskiego, historii, czy wiedzy o kulturze. Na kartkach tej książki odnajdziemy nie tylko Marię Pawlikowską-Jasnorzewską, Wojciecha Kossaka, Marię Kisielnicką czy Juliusza Kossaka, ale także Henryka Sienkiewicza, Juliana Tuwima, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Józefa Piłsudskiego i wiele innych znanych postaci. Postaci, które nie były tematem lekcji lub wykładu, ale bohaterami opowieści, których można słuchać przy herbacie, kawie, ciastku z rosnącym zainteresowaniem. Jak narodził się pomysł na tę książkę?
– W Sopocie, podczas wieczornych spotkań, Madzia często gawędziła o tym, co się działo na Kossakówce. W pewnym momencie dyrektor Wydawnictwa Literackiego powiedział: Ależ to trzeba wydać, ty to pisz, to jest genialne. Ja to wydam – opowiadał Rafał Podraza o okolicznościach powstania powieści w rozmowie z Agatą Rokicką na antenie Polskiego Radia Szczecin. – Magdalena odpowiedziała Czemu nie. Napisała książkę w ciągu dwóch lat.
Maria i Magdalena ukazała się po raz pierwszy w 1956 roku. Satyryczka pokazuje w niej między innymi swoje oraz Lilki lata dzieciństwa i dorosłości. Więź łącząca obie siostry Kossak widoczna jest już od pierwszych stron publikacji. Książka jest również wielobarwnym obrazem czasu, w którym przyszło im żyć. Tradycji, zwyczajów, obowiązującej etykiety w poszczególnych środowiskach. Czasów, które zachowały się dla współczesnego czytelnika na kartach tej książki. Polecam lekturę Marii i Magdaleny.
O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.







