Na przekór zapomnieniu. Powrót do rozmowy z Januszem Kondratowiczem
Na przekór zapomnieniu. Powrót do rozmowy z Januszem Kondratowiczem
Cykl: Blogowe spotkania literackie

W sierpniu z okazji trzynastych urodzin bloga przypominam książki, do których warto zajrzeć. Postanowiłam pochylić się jeszcze raz nad wywiadem rzeką wydanym w 2015 roku nakładem Oficyny R. Mowa o publikacji Wieczór nad rzeką zdarzeń. Janusz Kondratowicz w rozmowie z Rafałem Podrazą.
W sierpniu z okazji trzynastych urodzin bloga przypominam książki, do których warto zajrzeć. Postanowiłam pochylić się jeszcze raz nad publikacją, która została wydana w 2015 roku nakładem Oficyny R. Mowa o publikacji Wieczór nad rzeką zdarzeń. Janusz Kondratowicz w rozmowie z Rafałem Podrazą. Publikacji, do której nie było łatwo nakłonić jej bohatera Janusza Kondratowicza, ale – na szczęście – się udało. Pomogła w tym Anna Kondratowicz. To też książka, którą czytałam wielokrotnie, kartkowałam z rosnącą ciekawością, zaglądałam do niej przy pracy nad dorobkiem Rafała Podrazy. Cieszę się, że dzięki pracy dziennikarza mogłam choć trochę poznać poetę polskiej piosenki.
Ciekawostką jest fakt, że początkowo ta publikacja miała nosić zupełnie inny tytuł. Jaki? Koncert na deszcz i wiatr – od tytułu piosenki Kondratowicza, którą śpiewała Anna Jantar, ponieważ jego utwory nie są tylko radosnymi tekstami. W jego dorobku odnajdziemy też takie, które zmuszają słuchacza do zadumy. W wyniku wielogodzinnych rozmów na potrzeby książki, Rafał Podraza uświadomił sobie, że bardziej adekwatnym tytułem dla książki będzie nazwa piosenki śpiewanej niegdyś przez Andrzeja Zauchę: Wieczór nad rzeką zdarzeń. Jednak trzeba zaznaczyć, że Koncert na deszcz i wiatr również się ukazał w tym samym roku. Taki tytuł nosi zbiór młodzieńczych wierszy Janusza Kondratowicza, który ukazał się w serii:akcent wydawanej przez Związek Literatów Polskich Oddział w Szczecinie.
Wspomniałam na początku tekstu, że ta książka pozwoliła mi choć odrobinę poznać Janusza Kondratowicza. 2 lipca 2014 roku autor wielu przebojów zmarł. Jak opowiadał Rafał Podraza, praca nad książką została zakończona w trybie roboczym. Podkreśla, że (…) Książka powstała dzięki ludziom, którym bardzo zależało na tym, żeby się ukazała, między innymi Ryszardowi Poznakowskiemu czy Adamowi Halberowi. Dzięki osobom, które dopowiadały mi i wyjaśniały niedokończone wątki. Sprawiły, że historia jest płynna. Na publikację wyraziła zgodę żona Janusza, Anna (wypowiedź pochodzi z książki Na poważnie …o artystach z książek Rafała Podrazy).
W ten sposób Rafał Podraza nie po raz pierwszy ocala od zapomnienia jednego z bohaterów swoich książek – nie jedynego. Pisarz i dziennikarz wielokrotnie w swoich publikacjach porusza temat muzyki minionych lat, czy literatury. Wydał takie książki, jak między innymi Szlagiery sentymentalne, 13 historii ukrytych w piosenkach. Kondratowicz, 13 historii ukrytych w piosenkach. Jarocka, Helena Majdaniec. Jutro będzie dobry dzień, Mój Paryż. Śladami Heleny Majdaniec, Królowa Twista. 20 wspomnień o Helenie Majdaniec, Rozmowy o Zmierzchu, czy Anna Jantar. Ikona z przypadku? – to niektóre z książek poruszające temat kultury i muzyki. Jest również biografem Magdaleny Samozwaniec. Z jego inicjatywy także 2025 rok był rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Jego twórczość i działalność pokazuje, że potrafi zrobić na przekór zapomnieniu.
Dzięki jego działalności i twórczości zaczęłam chętniej sięgać po muzykę minionych lat. Przyczyniła się do tego również lektura Wieczoru nad rzeką zdarzeń. Rozmowa w nim płynie w sposób naturalny, zdaje się być poukładana wątkami i postaciami, o których jest mówione. W publikacji odnajdziemy także liczne fotografie, plakaty i anonse, wycinki prasowe, okładki płyt, rękopisy czy maszynopisy, co pozwala poczuć klimat czasu minionego. Czyta się szybko i lekko, może aż za szybko? Na końcu prócz spisu zdjęć i treści, odnajdziemy spis osób, które pojawiają się w książce z dookreśleniem zawodu czy koligacji. Dzięki temu publikacja jest przejrzysta nie tylko dla osób, które są specjalistami od historii polskiej muzyki, ale także dla ludzi, którzy chcieliby zainteresować się nową czy mniej znaną dla siebie przestrzenią kulturalną.
Wywiad rzeka z Januszem Kondratowiczem jest lekturą, która w ciekawy sposób zapewnia czytelnikowi wgląd w za kulisy świata polskiej piosenki, pokazując drogę znanych przebojów od pomysłu, czy sytuacji, w których powstał pomysł, do realizacji i jej funkcjonowania na scenie czy w radiu. Poznamy niezwykle przewrotną historię piosenki pod tytułem Trzynastego, którą śpiewała Kasia Sobczyk z zespołem Czerwono-Czarni. Na stronach książki pojawiają się również takie szlagiery, jak Tyle słońca w całym mieście, Zakochani są wśród nas, Powrócisz tu, Biały Krzyż i wiele innych. Autor piosenek odkrywa także tajniki warsztatu tekściarskiego.
Kondratowicz mówi nie tylko o współpracy z artystami, ale również o licznych zawieranych przez lata znajomościach. To nie jest książka tylko o polskiej muzyce i samym Januszu Kondratowiczu. To także publikacja, z której dowiemy się więcej między innymi o Annie Jantar, Jarosławie Kukulskim, Helenie Majdaniec, Krzysztofie Klenczonie, Irenie Jarockiej. Choć anegdoty są zabarwione subiektywizmem, to publikacja ma wartość dokumentalną epoki PRL-u. Barwnie ukazuje realia funkcjonowania ówczesnego rynku muzycznego – cenzurę, festiwale, specyfikę pracy przy muzyce oraz realia finansowe i organizacyjne. W rozmowie opublikowanej w Wieczorze nad rzeką zdarzeń rozmówcy nie unikają też tematów trudnych.
Lubię literaturę faktu za to, że pozwala poznawać wydarzenia i ludzi, których nie miałam okazji spotkać. Pozwala poznać lepiej bohatera książki. Dlatego właśnie chętnie wracam do książki pod tytułem Wieczór nad rzeką zdarzeń. Janusz Kondratowicz w rozmowie z Rafałem Podrazą. Dlatego właśnie tę publikację chciałam przypomnieć czytelnikom bloga z okazji 13 lat istnienia witryny. Zapraszam do lektury, dzięki której otworzycie drzwi do wehikułu czasu.
O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.







