3 sierpnia 2026 Autor Edyta Edis Anonima Rauhut 0

Filmowy portret Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Spread the love

Filmowy portret Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Cykl: Blogowa filmoteka

Dzisiaj w Blogowej filmotece chciałabym opowiedzieć o produkcji, która powstała w roku 2025. W roku, którego patronką była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Odbywało się wtedy wiele wydarzeń i inicjatyw upamiętniających poetkę, dramatopisarkę i malarkę. Małgorzata Frymus wyreżyserowała film pod tytułem Lilka. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Kadr z filmu “Lilka. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.”

Dzisiaj w Blogowej filmotece chciałabym opowiedzieć o produkcji, która powstała w roku 2025. W roku, którego patronką była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Odbywało się wtedy wiele wydarzeń i inicjatyw upamiętniających poetkę, dramatopisarkę i malarkę. Małgorzata Frymus wyreżyserowała film pod tytułem Lilka. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Widzowie po raz pierwszy mogli go zobaczyć w Szczecinie, w Książnicy Pomorskiej im. Stanisława Staszica. Na tym nie kończą się powiązania ze stolicą Pomorza Zachodniego tej produkcji.

Małgorzata Frymus jest dziennikarką Polskiego Radia Szczecin, reżyserką i autorką filmów dokumentalnych związaną właśnie ze Szczecinem. Wielokrotnie pokazała, że w swojej twórczości koncentruje się na postaciach kultury i historii, wydobywając mniej znane, często bardzo osobiste wątki z ich życia. Wspomniany wcześniej film nie był jedynym działaniem, w którym brała udział, związanym z postacią Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. W roku 2024 powstały audiobook i czytanie performatywne Zapiski z umierania w reżyserii Małgorzaty Frymus. Opracowaniem tekstu zajął się biograf rodziny Kossaków Rafał Podraza. Można powiedzieć, że kolejną odsłoną jest właśnie książka wydana przez Szczecińską Agencję Artystyczną. Tekst audiobooka, czytania performatywnego, a finalnie książki powstały na podstawie publikacji z 2012 roku zatytułowanej Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945.

Jaki wątek z życia poetki poruszone są w Zapiskach z umierania? Maria Pawlikowska-Jasnorzewska chorowała na raka szyjki macicy. W swoich wspomnieniach bardzo obrazowo opisywała przebieg choroby, która doprowadziła do jej śmierci. Kilka lat od ukazania się książki Wojnę szatan spłodził Małgorzata Frymus zaproponowała Rafałowi Podrazie powrót do tematu. Tak narodził się pomysł najpierw audiobooka, a potem czytania performatywnego. Autor opracowania zachwycił się również szczecińską aktorką, Anną Januszewską, w której widział bohaterkę Zapisków z umierania. Aktorka zgodziła się wcielić w tę rolę.

Nie bez powodu wspominam o projekcie, przy którym Małgorzata Frymus współpracowała z Rafałem Podrazą. Taka współpraca również miała miejsce przy powstawaniu filmu pod tytułem Lilka. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Autorem zdjęć do filmu jest Łukasz Nyks. Wróćmy na chwilę do związków produkcji z miastem nad Odrą. Film nie tylko powstał w Szczecinie, ale rozpoczyna się od ciekawostki. Jakiej? Rafał Podraza opowiada o tym, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska narodziła się w Szczecinie. Co się kryje pod tym stwierdzeniem? W 1948 roku na zjeździe Pisarzy Polskich Jarosław Iwaszkiewicz zapytał Magdalenę Samozwaniec czy można połączyć dwa nazwiska Marii. Po wojnie jedni pytali o tomiki Pawlikowskiej, a inni o zbiory wierszy Jasnorzewskiej. Młodsza siostra poetki wyraziła zgodę. Z tą historią spotkałam się również czytając jedną z publikacji Rafała Podrazy w magazynie szczecińskim Prestiż z 2009 roku w ramach rubryki Czy wiecie, że….

Podczas pokazu Lilki można było zobaczyć i usłyszeć dwójkę specjalistów: wspomnianego już biografa rodziny Kossaków i badaczkę losów oraz twórczości Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej prof. Elżbietę Hurnikową. Ten dwugłos w filmie tworzył pełniejszy portret znanej dramatopisarki.

– Dla mnie Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to głównie siostra Magdaleny Samozwaniec. To jest postać, którą zawsze rysowano w domu na różne kolory, widząc jej obrazy, zdjęcia i rzeczy, które po niej zostały – opowiada Rafał Podraza – Trochę mam ten obraz inny, niż osoby, które kochają Pawlikowską, albo uczą o Pawlikowskiej.

Z kolei profesor Elżbieta Hurnikowa zaczęła badać twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, gdy studiowała polonistykę na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Zakochała się w wierszach poetki już będąc uczennicą liceum. Wypowiedzi obojga wzajemnie się uzupełniają tworząc spójną opowieść o głównej bohaterce filmu dokumentalnego, choćby w tym fragmencie:

– Maria Kossakówna to jedna z najbardziej utalentowanych latorośli z rodu Kossaków. Stała się jedną z najwybitniejszych przedstawicielek liryki XX wieku. Złożyło się na to wiele czynników, przede wszystkim jej samorodny talent, jej wyobraźnia, jej uczuciowość. Ale musimy też pamiętać, z jakiej tradycji wyrosła – opowiada prof. Elżbieta Hurnikowa.

– Kossakówka, to był dom, gdzie wierzono w dzieci. Niewątpliwie Maria od początku była tym najgenialniejszym, najcudowniejszym dzieckiem Kossaków. Malowała, pisała, rysowała, śpiewała – kontynuuje opowieść Rafał Podraza.

Obecność profesor Elżbiety Hurnikowej nie zaskoczyła mnie w tej produkcji. Miałam okazję ją poznać w 2019 roku, w Książnicy Pomorskiej im. Stanisława Staszica w Szczecinie. Podraza wtedy zorganizował pierwsze w Polsce spotkanie kossakologów. Oto 14 czerwca spotkali się: Elżbieta Hurnikowa, Joanna Jurgała-Jureczka, Kapsyda Kobro-Okołowicz i Rafał Podraza. Właśnie podczas tego spotkania o wnuczce Juliusza, córce Wojciecha i siostrze Magdaleny i Jerzego opowiadała profesor Elżbieta Hurnikowa. Autorka książek o życiu i twórczości Lilki oraz prac na temat modernizmu wiedeńskiego  i jego związków z polską kulturą przełomu XIX i XX wieku. Zajmuje się również literaturą Częstochowy i regionu. W jej dorobku można znaleźć między innymi publikacje na temat wybranych poetów czy redakcje prac zbiorowych dotyczących wspomnianej problematyki, na przykład: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Zarys monograficzny, Z Tobą jednym. Listy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Stefana Jasnorzewskiego.

Również obecność Rafała Podrazy w filmie Lilka. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej nie była dla mnie zaskoczeniem. Kossakolog. Biograf młodszej siostry poetki, która niewątpliwie dbała o to, by o Marii pamiętano. To czynił też, choć w mniejszym stopniu, ale aktywnie, Podraza. Już na samym początku działalności w szczecińskim oddziale Związku Literatów Polskich zainicjował organizację konkursu poetyckiego dla młodzieży O wers Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Pierwsza edycja odbywała się na skalę regionalną, a kolejne były już konkursami ogólnopolskimi. Opracował książki Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945, Zapiski z umierania. Warto także wspomnieć, że to z jego inicjatywy rok 2025 został ustanowiony rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Mimo że w jego dorobku więcej jest Magdaleny Samozwaniec, to o Marię również zadbał. Razem z wieloma specjalistami przypomina o Lilce.

Autorem zdjęć do filmu jest Łukasz Nyks. Widzowie mogą zobaczyć między innymi pamiątki ze zbiorów rodzinnych Rafała Podrazy, obrazy, zdjęcia, również tomiki poetki, co jest niewątpliwą zaletą. Wśród pamiątek znalazło się między innymi pióro ofiarowane poetce przez Gabrielę Zapolską. To stworzyło wyjątkowy klimat zaglądania do wspomnień. Widza przenoszą do nich pamiątki rodzinne i fotografie, a także liczne opowieści oraz anegdoty.

 Nie zabrakło wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w interpretacji Magdaleny Samozwaniec. W dokumencie znajdziemy także fragmenty czytania performatywnego Zapiski z umierania, w którym w rolę poetki i dramatopisarki wcieliła się aktorka Teatru Współczesnego w Szczecinie Anna Januszewska. To sprawia, że obraz Marii jest pełniejszy. Nie ukazuje się nam tylko jako autorka utworów miłosnych, ale także jako rejestratorka tej nieco brutalniejszej, bardziej szarej rzeczywistości.