Poezja Adama Gwary
Cykl: Blogowe spotkania literackie

Przed nami kolejne blogowe spotkanie literackie. Opowiem o wrażeniach po lekturze tomiku poezji Adama Gwary pod tytułem Piórkiem. Książka ukazała się nakładem Fundacji Duży Format w 2024 roku. Bohaterem wierszy jest pan piórko, który zdaje się być uważnym obserwatorem i uczestnikiem swoich losów. Uwadze bohatera lirycznego nie umyka otaczająca człowieka codzienność w bliższej i dalszej perspektywie. Poznajmy więc lepiej pana piórko.
Cały tomik zdaje się być precyzyjnie zaplanowany. Nic nie jest pozostawione przypadkowi. Każdy z wierszy jest krótką opowieścią, którego bohaterem jest pan piórko. Bohaterem będącym uczestnikiem toczących się wydarzeń w świecie wiersza. Bohaterem, który jest uważnym obserwatorem i dzieli się tym, co widzi, co odczuwa, co zauważa w otaczającym świecie, czemu poświęca więcej uwagi. Między wierszami znajdziemy myśli, które są drogowskazami dla czytelnika w wędrówce przez strony książki. Książka skłania do refleksji, wiersze bywają również diagnozą otaczającej rzeczywistości. Autor nie unika trudnych tematów.
Więcej o panu piórko dowiadujemy się już z tego wiersza: autor jest z ziemi/ gdzie bije źródło/ dopala się gwiazda// pan piórko/ jest zmyślony/ nie oznacza to że go nie ma // pan piórko czuje -/ z wszystkich żywiołów/ najważniejszy jest/ wiatr. Ten utwór pokazuje moc słowa, za pomocą którego możemy dawać życie bohaterom… również tym lirycznym. Poeta pozwala nam poznać pana piórko, który obserwuje, doświadcza i czuje. Jest bohaterem, z którym czytelnik może obcować podczas lektury tomiku. To, jak bohater jest nazywany, kojarzy się bezpośrednio z pisaniem. Z tym, co potrafi wyczarować pióro lub piórko.
O czym mówią wiersze? Na przykład o tradycji, która jest tym, co spaja grupy społeczne. Choć nie obywa się bez odrobiny krytyki: Żenujące, jakiego głupka potrafi zrobić z siebie człowiek, chcąc udowodnić, że jest taki jak inni. To myśl poprzedzająca dwa wiersze w tomiku pod tytułem Piórkiem. Utwór tradycja mówi o świętach majowych: przed majówką pan piórko/ wywiesza biało-czerwoną/ i wyjeżdża na ryby/ choć mówiąc prawdę/ to podróż rytualna/ by nie rzec abstrakcyjna/ jak pierwsza konstytucja/ która nie weszła w życie/ i ostatnia której nie ma/ podobnie jak z rybami/ nie dziwmy się zatem/ gdy wróci z majówki/ z pustymi rękami/ by za rok znowu/ wywiesić flagę/ i tradycyjnie wyjechać// naszą tożsamość/ kształtuje tradycja/ czyż nie?
Choć weekend majowy, to święta, które dla patriotów są bardzo ważne, to w utworze Adama Gwary nie odnajdziemy patetyzmu. Na tym przykładzie pokazane jest oczywiście, jak bardzo przywiązujemy uwagę do celebrowania Święta Pracy, Dnia Flagi RP i Święta Konstytucji 3 Maja, ale bardziej wybrzmiewa tradycja, którą kształtujemy poprzez rutynę, kreowaną latami. Warto również zwrócić uwagę na kolejny utwór poetycki: pan piórko przywołuje wspomnienia, w którym zaglądamy do przeszłości. Przeszłości, którą także ukształtowała tradycja.
Kolejny fragment codzienności z refleksją egzystencjalną odnajdziemy w utworze rzeczywistość: pan piórko/ obserwuje rozpad/ i nie potrafi się przeciwstawić/ jak w koszmarnym snie/ z którego nie można się wybudzić/ ale to jawa nie daje mu spać/ pan piórko nie użala się nad czymś/ na co nie ma wpływu/ ma żal do siebie.
Pan piórko ponownie towarzyszy czytelnikowi w wędrówce przez wiersz. Wybrzmiewa tu bezsilność wobec tego, co się wokół dzieje. Przez to, na co nie mamy wpływu, a jednak dotyka dnia codziennego, ma wpływ na to, jak prezentuje się życie człowieka. Trudno przemilczeć wiersz strefa komfortu, w którym pan piórko znajduje się w swoim mniejszym, prywatnym kawałku świata. Ale nawet w tym niewielkim kawałeczku codzienności, który jest dla człowieka, nie jesteśmy do końca panami. Chętnie przeczytałam również wiersze: pan piórko bywa wrażliwcem czy rozmowa z synem.
Teraz ponownie jesteśmy przy święcie, ale tym razem zakochanych: pan piórko uważa/ że nie ma świąt bardziej infantylnych/ i prostszych w obsłudze/ niż walentynki// z obawy przed cukrzycą/ obchodzi je z dystansem// kiedy topią się serduszka z czekolady/ pan piórko pamięta że prawdziwym/ dniem zakochanych/ jest noc// w niej serca z popiołu/ i wiatr. Podmiot liryczny zwraca uwagę na to, że ważna jest bliskość i relacja między dwojgiem ludzi. Bliskość pod zasłoną nocy. Czy to jest prawdziwe święto zakochanych? Z pewnością jest to moment, w którym człowiek może celebrować uczucia i więź łączącą go z partnerem/partnerką. Relację z drugim człowiekiem odnajdziemy też w utworze pan piórko i cuda.
W wielu wierszach Adama Gwary odnajdziemy tematy uniwersalne, co jest zaletą tego zbioru. Jednocześnie uniwersalne, a opowiedziane w sposób indywidualny z czynnym udziałem pana piórko. Upływ czasu, przemijanie, a jednocześnie ukłucie świadomości, że nie odwiedziliśmy pewnych miejsc znajdziemy w utworze pan piórko płynie pod prąd: zadziwiająco lekki/ unosi się jak kurz nad mapą/ opada łagodnie/ w miejsca nieodwiedzane/ od lat/ jak to możliwe/ że wszystko dzieje się naraz/ czy czas to iluzja/ zegarów/ jeśli rzeczywiście tak jest/ pan piórko/ nie ma już czasu.
W utworze pan piórko nurkuje dostrzeżemy świat snu. Snu, który może spędzić sen z powiek? W płomieniu wiary pojawia się motyw pandemii koronawirusa i towarzysząca mu myśl o zrywach wolnościowych. Są też w tomiku wersy poruszające tematykę spraw społecznych, polityki, a nawet prawdy. Ja jednak chciałabym przywołać wiersze o poezji. O poetach i poetkach. Zanim jednak to nastąpi, zwróćmy uwagę na słowa, które te utwory poprzedzają: Im lepszy wiersz, tym więcej czytających napisałoby go lepiej.
Moją szczególną uwagę zwróciły wersy zatytułowane pan piórko i wiersz: pan piórko/ wysypał do karmnika/ wiersz// pierwsze zleciały się/ głodne wróble/ następnie krzykliwe papugi/ dystyngowane marabuty/ ścierwojady/ a na końcu/ krwiożercze piranie// na uwagę że ryby/ nie potrafią latać/ odpowiada no właśnie// pan piórko nie miał przyjemności/ z ptaszorem jaskółczym. Krótki wiersz, który pokazuje czytelników utworów poetyckich za pomocą ptaków… i no właśnie, ryb, które chyba do karmnika nie powinny zaglądać? Warto zajrzeć również do wiersza w klimacie poezji i sprawdzić, kto jest poetą/poetką. Gra słów niewątpliwie zwraca uwagę.
Trudno zaprezentować cały tomik w jednym blogowym spotkaniu literackim. Ja przywołałam wiersze, które w sposób szczególny zwróciły moją uwagę, które zachwyciły doborem wersów i przekorą. Wiersze dotykają różnych przestrzeni, bliskich sercu, bliskich myśli. Także tych zaobserwowanych w życiu codziennym. Mówi o nich podmiot liryczny, który postanowił przywołać pana piórko. To spotkanie było pełne odkrywania znaczeń nie do końca oczywistych. Zapraszam do lektury.
Dziękuję za egzemplarz recenzencki Fundacji Duży Format.
O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.







