Premiera najnowszej noweli Sebastiana Imielskiego
Cykl: Blogowe spotkania literackie

Dziś premiera najnowszej noweli Sebastiana Imielskiego pod tytułem Kamienna Rzeka. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Chemia Mózgu. Nie po raz pierwszy spotykam się z twórczością tego autora. Przekonałam się podczas lektury jego wcześniejszych publikacji, że potrafi zatrzymać czytelnika przy książce na długie godziny. Teraz nadarza się okazja, by się przekonać, czy również tak będzie podczas czytania ebooka zatytułowanego Kamienna Rzeka.
Dziś premiera najnowszej noweli Sebastiana Imielskiego pod tytułem Kamienna Rzeka. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Chemia Mózgu. Nie po raz pierwszy spotykam się z twórczością tego autora. Lektury dwuczęściowej powieści Polonista oraz noweli Sesja sprawiły, że poprzeczka zawieszona jest wysoko. Sebastian Imielski potrafi zainteresować czytelnika ciekawymi, barwnymi, nie do końca idealnymi bohaterami, zaskakującym biegiem zdarzeń. Potrafi zatrzymać czytelnika przy książce na długie godziny. Teraz nadarza się okazja, by się przekonać, czy również tak będzie podczas czytania ebooka zatytułowanego Kamienna Rzeka.

Już sama okładka Kamiennej Rzeki intryguje. Wprowadza nastrój niepokoju. Zajrzyjmy do opisu wydawcy. Poznamy Mateusza, który dotarł do ściany. (…) Rozpadające się relacje i zawodowy marazm doprowadziły go na skraj rozpaczy. Nagła wiadomość o śmierci babci staje się pretekstem do ucieczki – mężczyzna wyrusza do Kamiennej Rzeki, wioski, która w jego pamięci była bezpiecznym azylem z dzieciństwa. Spokój prowincji okazuje się złudny. Powracające urywki wspomnień burzą obraz idealizowanych wakacji u dziadków. W sny Mateusza wdziera się mrok, a umysł podsuwa fragmenty nieznanych zdarzeń. Mężczyzna nabiera pewności, że w młodości uczestniczył w czymś przerażającym. Ten zaszyty w podświadomości incydent przez dekady niszczył jego życie. (…)
Zapowiada się kolejna książka, w której nie brakuje mrocznych tajemnic. Bohater jest dopingowany przez swoją siostrę. Przekracza niebezpieczne granice własnej psychiki. Przekonaj się, czy starcie z własną pamięcią przyniesie mu ukojenie, czy ostatecznie go złamie. A gdzie historia się rozpoczyna?
Mężczyzna był wysoki i dobrze zbudowany. W średnim wieku, po pięćdziesiątce. Mateusz nie dałby mu tyle, gdyby nie rozpracował do cna jego życiorysu. O tym, że przekroczył czterdziestkę, świadczyły jedynie wąskie pasemka siwych włosów zaczesanych za uszy. Podkreślał swoją atrakcyjność błękitną koszulą rozpostartą na imponującej klacie i zegarkiem na nadgarstku, mieniącym się złotymi refleksami. Maślane spojrzenie wlepiała weń nie tylko kelnerka obsługująca stolik w kawiarnianym ogródku, lecz przede wszystkim siedząca naprzeciwko niego żona Mateusza. Choć obraz z lornetki nie oddawał w pełni sytuacji, to obserwator czuł buzującą pomiędzy nimi głębię erotycznego napięcia. Gość trzymał ją za rękę. Uśmiechali się. Julia miała na sobie przewiewną, sporo odkrywającą letnią sukienkę, którą mąż tak uwielbiał. W dobrych czasach puszył się, widząc błysk w oku facetów oplatających wzrokiem wydatny biust, smukłą sylwetkę i długie, kasztanowe włosy. Choć dobiegała czterdziestki, figury mogłaby jej pozazdrościć niejedna młoda dziewczyna. Siedząc w samochodzie oddalonym kilkadziesiąt metrów od kawiarni, zamiast wielbić ukochaną, wyobrażał sobie, jak jej wysportowane ciało zaspokaja gościa w błękitnej koszuli. Zapragnął ich zamordować, a następnie popełnić samobójstwo. (…) – w tym momencie rozpoczyna się opowieść, którą już dzisiaj będziesz mógł poznać, Czytelniku.
Wkrótce na blogu ukaże się recenzja najnowszej noweli Sebastiana Imielskiego. Opowiem wtedy o wrażeniach po lekturze, ale w międzyczasie zachęcam, do sięgnięcia po Kamienną Rzekę.
Dziękuję za egzemplarz recenzencki Autorowi.
O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.







