14 lutego 2026 Autor Edyta Edis Anonima Rauhut 0

Małgorzata Kulisiewicz: Brzask

Spread the love

Małgorzata Kulisiewicz: Brzask

Cykl: Blogowa czytelnia literacka

Grafika: Adrianna Rauhut.

Proponuję spotkanie z wierszem Małgorzaty Kulisiewicz pod tytułem Brzask. Wiersze dobre są na każdą okazję, bez okazji także można do nich zaglądać. Utwór został opublikowany w zbiorze Sennik Hoppera. Hopper’s Dream Book. Książka ukazała się w zeszłym roku nakładem Fundacji Duży Format.

Wielu zapewne dzisiaj świętowało Walentynki. Są też tacy, którzy w ogóle tego święta nie potrzebują, ponieważ każdego dnia można uświadamiać bliską osobę o tym, co się do niej czuje. Ja proponuję więc bliskie spotkanie z wierszem Małgorzaty Kulisiewicz pod tytułem Brzask. Wiersze dobre są na każdą okazję, bez okazji także można do nich zaglądać. Utwór został opublikowany w zbiorze Sennik Hoppera. Hopper’s Dream Book. Książka ukazała się w zeszłym roku nakładem Fundacji Duży Format.

Brzask Małgorzaty Kulisiewicz jest poetyckim obrazem bliskiej relacji. Sytuacji, może nawet intymnej: Wspinam się po mieszku ręki,/ scałowuję śnieg/ z twoich ust.// Oddech przyspiesza,/ podchodzę bliżej/ i bliżej. (…)  Wersy są delikatne, a przy tym oddają piękno tego, co się dzieje między dwojgiem bliskich sobie osób. Ponadto autorka buduje napięcie, by je rozładować już w kolejnym fragmencie: (…) Słońce roztapia/ resztki wątpliwości. (…) Resztki śniegu z początku wiersza zapewne również się rozpuściły.

(…) Spoglądamy z wierzchołka/ na świat odmieniony/ na lepsze.// Powracam ciepłym deszczem/ na spragnioną ziemię. – to ostatnie wersy oddające nie tylko duchowy i fizyczny wymiar miłości, ale także to, jak świat się zmienia w oczach człowieka, gdy jest on szczęśliwy. Pięknieje. Rozkwita. Nabiera barw. Poezja ma to do siebie, że pozwala opisać miłość na wiele różnych sposobów. Jeden z nich zaprezentowała w swoim utworze Małgorzata Kulisiewicz.

Wiersz otwiera obecność śniegu kojarzonego z zimą, a zamyka ciepły deszcz, który jest charakterystyczny dla lata, tworząc zamkniętą kompozycję.  Temperatura więc rośnie, a chłód znika. Sam tytuł sprowadza czytelnika do pory, w której kończy się noc i stopniowo, z minuty na minutę się rozjaśnia. Tak ja odczytuję wiersz poetki. Jestem ciekawa Twojej interpretacji, Czytelniku.

Brzask 

Wspinam się po meszku ręki,
scałowuję śnieg
z twoich ust.

Oddech przyspiesza,
podchodzę bliżej
i bliżej.

Słońce roztapia
resztki wątpliwości.

Spoglądamy z wierzchołka
na świat odmieniony
na lepsze.

Powracam ciepłym deszczem
na spragnioną ziemię.

Małgorzata Kulisiewicz

Fot.: z archiwum Małgorzaty Kulisiewicz.

Absolwentka filmoznawstwa i polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka esejów i recenzji filmowych i literackich, publikacji historycznych, realizatorka reportaży telewizyjnych w TVP Kraków. Autorka książek poetyckich: Inni Bogowie, Kot Wittgensteina i inne wiersze, Ciasteczka z ironią, Sprzedawcy jaśminu, Kinoptycznie, polsko-angielskiej Sennik Hoppera. Hopper’s Dream Book oraz zbioru opowiadań dalEKOwzroczność. Publikowała też w licznych międzynarodowych i polskich antologiach poezji i prozy. Otrzymała liczne wyróżnienia za poezję i prozę. Tłumaczona na język angielski, niemiecki i grecki. Członkini Krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Mieszka w Krakowie.