Szczecińskie tropy w twórczości Roberta Artura Florczyka
Szczecińskie tropy w twórczości Roberta Artura Florczyka
Cykl: Blogowe spotkania literackie

Linia nr 6 jest kolejną książką ze Szczecinem w roli głównej czytaną przeze mnie w ostatnim czasie. Z Krystyną Rodzewicz wędrowaliśmy po śladach literackich miasta nad Odrą, a u Roberta Artura Florczyka to miasto jest nieustannie inspiracją. Miejsca, historie cały czas żyją w wierszach, w prozie, w kolażach. Szósta książka pisarza i poety ukazała się w grudniu 2025 roku nakładem serii:akcent wydawanej przez Związek Literatów Polskich Oddział w Szczecinie.

Książkę otwierają i zamykają akcenty, rysujące spójną koncepcję publikacji. Szczecińska instytucja kultury, w której odbywa się wiele wydarzeń. Goszczą w niej często pisarze, artyści. Mówimy o Willi Lentza. Czytelnik na początku tej podróży literackiej może zapoznać się z treścią listu do Augusta Lentza od Przyjaciela z Linii nr 6. Dziękuję on między innymi za zaproszenie do Szczecina. Już tutaj widzimy akcent nawiązujący do Gocławia, do którego zazwyczaj zmierza tramwaj numer 6. A publikację kończy opowieść o syrenie z Gocławia. Fotografia ilustrująca tekst przedstawia witraż z syreną. Ciekawostką jest fakt, że zdjęcie zostało wykonane podczas jego ekspozycji w Willi Lentza. A co jest w środku?
Jak pisze we wstępie redaktorka serii:akcent Róża Czerniawska-Karcz, (…) Robert A. Florczyk (…) sięga po znane i mniej znane motywy i watki, by tworzyć swoją własną szczecińską opowieść, mocno nasyconą egzystencjalnie tropami przemijania – tramwaj, pociąg, który kończy bieg, koniec podróży/ życia, obecność człowieka w ściśle określonej przestrzeni słowa i obrazu, jego cel i praca; także rzeczywistość Miasta wpisanego w historię prasłowiańską, piastowską, niemiecką i polską po roku 1945, a najmocniej w tę obecną. (…) W tomie Linia nr 6 odnajdziemy takie gatunki, jak poezja, również wiersz eksperymentalny, proza. Nie zabrakło zdjęć, ilustracji i kolaży. Ten zestaw sprawia, że tomik jest nieszablonowy i trudno przewidzieć, co znajdziemy na kolejnej stronie. Czytelnikowi nie grozi monotonia.
W wierszach Robert Artur Florczyk potrafi uchwycić obraz, co niewątpliwie oddziałuje na zmysły. Dla Szczecinianina będzie to często obraz bliski, codzienny, a jednocześnie zabarwiony poetyckim spojrzeniem podmiotu lirycznego. Dla osoby, która nie zna miasta, albo zna je w mniejszym stopniu, książka może być literacko-artystycznym zaproszeniem do Szczecina. Szczecina, który może być ciekawy, kryć w sobie wiele historii wartych poznania. Zaletą jest niewątpliwie to, że autor dopisuje kolejne opowieści do dziejów miasta Gryfa na swój indywidualny i nieszablonowy sposób.
Robert Artur Florczyk poprzez swoją twórczość literacką także promuje stolicę Pomorza Zachodniego. Przemawiają za tym jego tomiki poetyckie: Brama Portowa (2014), Łasztownia – kapsuła czasu (2016), W mieście Wenedów (2020). Więcej niż szczecińskie akcenty odnajdziemy w książkach Trzy razy Wolność! (2018) i Paprykarz poetycki (2022). A teraz do tego zestawu dołączył zbiór Linia nr 6. Można powiedzieć, że autor jest niewątpliwie jednym z literackich ambasadorów Szczecina.
Zapraszam do zajrzenia do książki Linia nr 6, wyruszenia nie tylko torowiskiem na wycieczkę po mieście. Drogę wskażą nam wersy i linijki prozy. Zaczniemy od utworu tytułowego: to zmienna trasa/ ale zawsze ma swój początek/ jak i koniec/ zależy kiedy je wyznaczą/ tym razem od Lodowego Pałacu/ do Kamiennej Wieży/ przez wąwozy ulic/ wśród zieleni/ wzdłuż rzeki/ niepozorna trasa/ własna trasa niepowtarzalna/ przez wertepy przez słońce przez wiatr/ przez deszcz przez noc przez dzień/ przez 24 godziny/ na dobę życia/ trasa Lodowy Pałac Kamienna Wieża/ każdy ma swoją linię nr 6/ którą zna Czas/ chiromanta twojej dłoni.
W wierszu zmienność trasy nabiera wymiaru uniwersalnego. Kursy mogą być zmienne nie tylko z powodu prozaicznego takiego, jak zmiana w kursowaniu tramwaju. Tyle jest tras, ilu pasażerów. Każdy podąża gdzie indziej, ma swoje miejsca startowe i cele podróży po Szczecinie. Każdy podąża inną trasą po drogach swojego życia. Mogą to oddawać ostatnie wersy: każdy ma swoją linię nr 6/ którą zna Czas/ chiromanta twojej dłoni. Zapewne pasażer z linii nr 6 korzysta również z innych środków transportu. We wcześniej zacytowanym wierszu widać również wspomnianą wcześniej obrazowość i oddziaływanie na zmysły przez obrazy szczecińskiego krajobrazu.
Wiersze Roberta Artura Florczyka przybierają też formę poetyckiej opowieści. Jedną z bohaterek jest Rebeka: Rebeka stoi rankiem/ na przystanku Linii nr 6/ jesienną pogodę/ przywitała kolorami/ kasztanów i żółci/ znam Rebekę od lat/ ciągle czeka na swój/ kurs i dalszy los (…). Poznajemy też Pasażera linii nr 6, który obserwuje życie/ wewnątrz i na zewnątrz/ Linii nr 6/ wsiada dziewczyna/ wyciąga zestaw do makijażu/ patrzy tylko w siebie/ malując swoją dzienną twarz/ cierpliwie znosząc kuksańce/ komunikacji miejskiej (…). Zwróciły moją uwagę także utwory Pielgrzym, Porwanie. Nie zabrakło w wierszach obecności Tadeusza Różewicza: Z Różewiczem na wzgórzach Gocławia, Z Różewiczem patrzę na Hutę Stołczyn.
Malowniczy obraz wyłania się z utworu Księżyc: kamienna kula/ błyszczącej szarości/ która wisi nad głową/ trzymana przez Atlasa/ nocne oko opatrzności/ które dziwna powieka/ skrywa na opak/ mieszając kwadry czasu/ rozprasza poświatą/ najdziksza ciemność/ wzmacnia myśli/ zakochanych przy pocałunkach/ lecz najbardziej służy/ rzekom gdy pomarszczone/ fale zamienia w błyszczącą/ łuskę olbrzymiego węża/ który toczy wodę jak/ estuarium pożyczonego blasku. Nie jest trudno wyobrazić sobie takiego widoku nad szczecińskim brzegiem Odry.
Warto zwrócić uwagę na utwory Widzieć jak poeta, Rezonans poetycki, Tranzyt, W nowym ogrodzie, Ulica Lipowa albo motyle odurzone, Syrenka z Odry. Urzekła mnie również legenda O syrenie z Gocławia, o której wcześniej wspomniałam. Czyta się ją lekko i z rosnącą ciekawością. To historia wpisuje się również w portowy charakter miasta, jakim jest Szczecin. Przeszliśmy na moment do prozatorskiego wydania twórczości Roberta Artura Florczyka w zbiorze Linia nr 6. To jednak nie jest jedyna forma, którą zaskakuje autor. W książce znalazły się także kolaże.
Książka pod tytułem Linia nr 6 jest publikacją, którą mogę polecić. Z pewnością odnajdą w niej coś dla siebie Szczecinianie oraz osoby, które chciałyby poznać miasto od ciekawszej strony. Niewątpliwą zaletą jest różnorodność form. Obok wierszy utwór prozatorski, a po drodze kolaże. Nie brakuje fotografii. Szczecin jest miastem, w którym cały czas jest coś nowego do odkrycia, zauważenia, a Robert Artur Florczyk udowadnia to po raz kolejny.
Dziękuję za egzemplarz recenzencki Autorowi.
O autorze
Szczecinianka, blogerka, wierszokletka, dziennikarka, członkini Związku Literatów Polskich Oddziału w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant” – ukazał się wtedy wywiad z pisarzem, Stefanem Dardą. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”, w którym pisała o zapomnianych i zaniedbanych zabytkach Szczecina. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Publikowała teksty prasowe również na łamach „Prestiżu. Magazynu Szczecińskiego”, „Wyjątku”, „Pryzmatu Literackiego”, Wieści Polickich” oraz pisała teksty dla „SzczecinBloga”. Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art” na temat kultury i literatury, ale porusza sporadycznie inne tematy. Jej utwory poetyckie można znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”, a w czwartej jej zestaw został wyróżniony. Autorka tomów poezji „Roztańczony atrament” i „(nie) z tej bajki”. Inicjatorka akcji „Przygarnij wiersz – on nie gryzie”, która promowała poezję szczecińskich literatów.






