15 stycznia 2026 Autor Edyta Edis Anonima Rauhut 0

„Linia nr 6”  Roberta Artura Florczyka

Spread the love

„Linia nr 6”  Roberta Artura Florczyka

Cykl: Blogowe spotkania literackie

Linia nr 6 Roberta Artura Florczyka niebawem zagości na blogu w cyklu Blogowe spotkania literackie. Książka ukazała się pod koniec zeszłego roku w serii:akcent wydawanej przez Związek Literatów Polskich Oddział w Szczecinie. Autor zadedykował ją mieszkańcom dzielnic północnych Szczecina. Spotkanie promujące najnowszą publikację z miastem nad Odrą w roli głównej odbyło się w Willi Lentza w grudniu 2025 roku.

Fot.: Adrianna Rauhut.

Niecierpliwych czytelników już dzisiaj zapraszam do lektury Linii nr 6. Jak wspomina we wstępie Róża Czerniawska-Karcz, (…) linia tramwajowa jak arteria tętni życiem swoich mieszkańców, a dłoń na pulsie trzyma poeta. Dlatego nie przypadkiem pojawiają się na stronie tomu ludzie w drodze w przemijaniu dosłownym i egzystencjalnym: pielgrzym-obieżyświat ze swoją misją, wędrowiec, przesiedleńcy-repatrianci, pasażerowie i pasażerki tramwaju, hippisi z dalekiego Krakowa, wędkarz z wnuczkiem dążący nad rzekę, ludzie w ruchu, ludzie śpieszący do celu… i każdy lub każda z nich ma swoją historię, z którą dzieli się z podmiotem lirycznym, który też jest Pasażerem Linii nr 6, który obserwuje życie wewnątrz i na zewnątrz Linii nr 6… i dłonią poety zapisuje owo życie we właściwym czasie na tle wskazanych krajobrazów dzielnic północnych Szczecina. (…)

Podczas rozmowy wybrzmiewały nie tylko dialogi, ale również utwory z najnowszej książki Roberta Artura Florczyka. We wnętrzu Willi Lentza wybrzmiała proza otwierająca książkę, a właściwie list do Augusta Lentza, a zaczyna się on od słów: Bardzo dziękuję Ci za zaproszenie do Szczecina i możliwość spędzenia tej krótkiej wizyty w Twoim Pięknym Pałacu. Wiem, że traktujesz go całkiem niezwyczajnie, nie tylko jako swój dom, w którym chcesz spędzać dobre chwile z rodziną i przyjaciółmi, ale także miejsce, gdzie zażywasz kontaktu ze sztuką wszelaką, tą mówioną, graną i wykonywaną rękami zręcznych rzemieślników. (…). Ciąg dalszy na stronach Linii nr 6.

Ja zapraszam na spotkanie ze sztuką nie tylko pisaną, także wizualną w tomiku Roberta Artura Florczyka. Znajdziemy tutaj wiersze, prozę, fotografie, kolaże i nie tylko. Nie brakuje akcentów Szczecińskich, jak to zwykle bywa w publikacjach tego autora. Pisarza, który jest znany z takich książek, jak Brama Portowa (2014), Łasztownia – kapsuła czasu (2016), Trzy razy Wolność! (2018), W Mieście Wenedów (2020), czy Paprykarz poetycki (2022).

Autor związany jest ze szczecińskim portem. Publikował w tygodniku Morze i Ziemia i w prasie polonijnej. Jego utwory znajdziemy w almanachach,  antologiach takich, jak między innymi: …z Ziemi i z Morza (2015), Przepływający świat słowa (2017). Publikował w sześciu numerach Pryzmatu Literackiego wydawanego prze Związek Literatów Polskich Oddział w Szczecinie. Pomysłodawca happeningów na szczecińskiej Marinie pod nazwą Statki Poezji. Laureat nagród: Róży Poetów – Nagrody im. Niny Rydzewskiej (2016), Złotej Honorowej Odznaki ZLP (2025), Lauru kryształowego z okazji 75-lecia ZLP w Szczecinie (2025).

Na koniec jeden z wierszy Roberta Artura Florczyka: to zmienna trasa/ ale zawsze ma swój początek/ jak i koniec/ zależy kiedy je wyznaczą/ tym razem od Lodowego Pałacu/ do Kamiennej Wieży/ przez wąwozy ulic/ wśród zieleni/ wzdłuż rzeki/ niepozorna trasa/ własna trasa niepowtarzalna/ przez wertepy przez słońce przez wiatr/ przez deszcz przez noc przez dzień/ przez 24 godziny/ na dobę życia/ trasa Lodowy Pałac Kamienna Wieża/ każdy ma swoją linię nr 6/ którą zna Czas/ chiromanta twojej dłoni. To utwór tytułowy, a więcej o książce opowiem wkrótce.

Dziękuję za egzemplarz recenzencki Autorowi.