23 grudnia 2025 Autor Edyta Edis Anonima Rauhut 0

Spotkanie z Hanną Krall i Wojciechem Tochmanem

Spread the love

Cykl: Blogowe spotkania literackie

Sprawdź, gdzie kupić
Fot.: Adrianna Rauhut.

Chętnie czytam reportaże, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok książki Pożegnanie z Narwią, która ukazuje rozmowę Hanny Krall i Wojciecha Tochmana. Publikacja ukazała się w tym roku nakładem Wydawnictwa Literackiego. To była ciekawa podróż literacka. Podróż po miejscach, po wspomnieniach. Podróż, podczas której czytelnik spotka nie tylko dwójkę wspomnianych rozmówców. To podróż, do której wrócę.

Podczas lektury książki Pożegnanie z Narwią rozmówcy prowadzą czytelników przez miejsca ważne dla Hanny Krall. Jak możemy przeczytać w opisie wydawcy (…) Każde z tych miejsc istnieje w pamięci reporterki i w dzisiejszej rzeczywistości. Bywa, że odmienione, tętniące życiem albo zupełnie zapomniane, porośnięte samosiejkami. Odwiedzając je, odwiedzamy życie Hanny Krall. Poznajemy świat z jej punktu widzenia. I wiele >>szczegółów znaczących<<, o których nigdy wcześniej nikomu nie mówiła i które zostaną z nami na zawsze.

W tych historiach są nie tylko miejsca, ale przede wszystkim ludzie. Ludzie, których znała reporterka. W tej rozmowie odnalazłam także to, co bardzo lubię w reportażu. Żywe opowieści, które zostają z czytelnikiem i nie dają o sobie zapomnieć. Zwraca uwagę również obrazowość przywoływanych wspomnień. Nie jest trudno wyobrazić sobie to, o czym opowiada bohaterka książki. Oto jeden z fragmentów: (…) Z Warszawy wyszłyśmy drugiego października, mama i ja. Wyszłyśmy z piwnicy. Wszyscy wychodzili z piwnic, z bunkrów, z lochów, z ruin. Na ulice, tylko że nie było ulic. Może pan to sobie wyobrazić? Okazało się, że nie ma ulic i że w ogóle nie ma miasta. Szłyśmy w kolumnie. Długiej, niekończącej się kolumnie, w pochodzie właściwie, wśród warszawiaków ocalałych z powstania. (…)

Rozmowa pomiędzy Hanną Krall a Wojciechem Tochmanem płynie w sposób naturalny. W moim odbiorze nie jest to tradycyjny wywiad, a bardziej rozmowa dwojga ludzi o tym, co kryje się za drzwiami z napisem przeszłość. O tym, co w danym miejscu znajduje się obecnie. Rozmowa niosąca i utrwalająca ślady wspomnień. Nie tylko ważnych momentów w życiu reporterki, ale także świadectwa  chwil w historii Polski, kultury, które warto zapamiętać. 

Nie brakuje wątków związanych z pracą reporterki, zaglądamy między innymi do redakcji Polityki. Ze względu na moje zainteresowanie dziennikarstwem, często podczas lektury książek zwracam uwagę na tę tematykę. Nie tylko w literaturze faktu, także w powieściach fikcyjnych. Jednak teraz mogłam poznać kulisy pracy Hanny Krall, co bardzo cenię. 

Trudno nie wspomnieć o tematach trudnych. Wojna niesie ze sobą przemoc, ból, cierpienie. Stawia człowieka przed wyborem: przetrwać lub nie. Pojawia się również temat przemijania i śmierci. Ta opowieść nie jest lekturą łatwą, ale skłania do refleksji. Pokazuje, że zdarzenia, historie, których ludzie są uczestnikami, a także te, poznane, wysłuchane, to ślady w naszej pamięci, z którymi przyjdzie nam przemierzać dalszą drogę.  

Polecam lekturę książki Pożegnanie z Narwią. To było pełne refleksji spotkanie z literaturą faktu.