29 lipca 2021 Autor Edyta Edis Anonima Rauhut 0

Literacki portret Wojciecha Kossaka

Spread the love

Literacki portret Wojciecha Kossaka

Cykl: Blogowe spotkania literackie

Minęło 79 lat od śmierci Wojciecha Kossaka, więc przypominam refleksję po lekturze książki Rafała Podrazy, która ukazała się już wcześniej w ramach cyklu Blogowe spotkania literackie. Będzie mowa o książce pod tytułem Wojciech Kossak. Zastała wydana w ramach serii: akcent w 2015 roku. Jest to drugie wydanie tej publikacji. Zanim przejdę do omawiania i opowiadania swoich wrażeń po lekturze, tradycyjnie przedstawię autora.

Rafał Podraza jest uznanym specjalistą od Kossaków. Nad pierwsza książką biograficzną zaczął pracować w 2006 roku. Zaczęło się od niewinnego zakładu z Mariolą Pryzwan i tak rok później ukazała publikacja Magdalena, córka Kossaka. W 2012 roku wydana została  jej poszerzona wersja pod tytułem Córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec. W tym samym roku wydał również książkę o Wojciechu Kossaku, która trzy lata później została również wznowiona i poszerzona. Także opracował i opublikował książkę Moich listów nie pal! Korespondencja Magdaleny Samozwaniec do rodziny i przyjaciół. Dzięki niemu także czytelnicy mogą czytać nieznane dzieła Magdaleny Samozwaniec, które opracował i opublikował: Z pamiętnika niemłodej już mężatkiMoja siostra poetkaTrzymajmy się! Życiowe rady dla starych i młodych.  Przygotował też do druku dziennik Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej: Szatan wojnę spłodził. Zapiski 1939-1945. Trzeba przyznać, że Rafał Podraza dba o pamięć, o Kossakach. Wspólnie z Różą Czerniawską-Karcz wydał też publikację Madzia i… Magdalena, czyli o Samozwaniec inaczej. Są to opracowane zapiski Krystyny Chruścielskiej.

Mówimy o drugim wydaniu tej książki, które zostało poprawione o poszerzone. Pierwsze wydanie tej książki zostało opublikowane w 2012 roku. Co znajdziemy w najaktualniejszym wydaniu z 2015 roku? Między innymi pojawia się wątek szczeciński. Autor przy nim oddaje głos samemu bohaterowi książki, Wojciechowi Kossakowi. Opowiada on o tym, jak jako rotmistrz w austriackiej armii, był gościem cesarza Wilhelma II na manewrach w Szczecinie w 1913 roku. To wspomnienie Wojciecha Kossaka – choć krótkie – jest bardzo ważne, szczególnie dla czytelnika szczecińskiego. W końcu – co warto zaznaczyć – drugie wydanie tej publikacji zostało opublikowane w ramach serii: akcent, która jest jak najbardziej szczecińska. Ponadto książka ta sprawia, że poznajemy właśnie Wojciecha Kossaka. Jego własna wypowiedź zbliża czytelnika do niego, sprawiając, że to spotkanie wydaje się bardziej naturalne. Ogólnie rzecz ujmując, czytanie książek sprawia, że poznajemy nowych ludzi, którzy żyli lub żyją w realnym świecie lub w czyjejś wyobraźni. To w zagłębianiu się w lekturach jest najciekawsze. Nie musimy oczekiwać, że ktoś znajdzie dla nas czas, możemy spotkać się w każdej chwili – jedyne, co nas ogranicza, to ilość stron i inne obowiązki. Teraz mówimy o literaturze faktu, więc przy okazji przebywania poprzez lekturę z ludźmi poszerzamy swoją wiedzę historyczną. W końcu życie tworzy najciekawsze historie.

Publikację pod tytułem Wojciech Kossak rozpoczyna opowieść Rafała Podrazy o wcześniej wspomnianym bohaterze. Drugi rozdział nosi tytuł Kossak w Szczecinie i jest to anegdota, o której wspomniałam w poprzednim akapicie. Z kolei następna część tej książki stanowią wspomnienia ludzi, którzy znali Wojciecha Kossaka lub go spotkali na swojej drodze. To wydanie zostało uzupełnione też o wspomnienie Zofii Jachimeckiej, która była ostatnią portretowaną kobietą przez wielkiego malarza. Jednak odniosłam wrażenie, że najobszerniej wspomina go jedna z jego córek, Magdalena Samozwaniec – oczywiście, domyślam się, że w dużej mierze zależne to jest od materiałów, które autor miał do dyspozycji, tworząc tę książkę. Właściwie, kim był Wojciech Kossak? Zdaję sobie sprawę, że większość z Was to wie, ale na wszelki wypadek przypomnę. Był malarzem, który lubił malować konie i piękne kobiety. Miał dwie córki i syna: Marię Pawlikowską-Jasnorzewską, Magdalenę Samozwaniec i Jerzego Kossaka. Jego ojcem był Juliusz Kossak.

Niewątpliwa zaleta publikacji z dziedziny literatury faktu jest to, że Rafał Podraza dba o aktualność informacji zawartych w swoich książkach, śledząc temat. Są też bogato ilustrowane, co sprawia, że czytelnik chętniej po nie sięga. Autor dba o odpowiedni dobór materiałów graficznych, co sprawia, że klimat jest niepowtarzalny.

Nie była to długa lektura, ale jak najbardziej warta uwagi. Jestem wdzięczna Rafałowi Podrazie za to, że pozwolił mi lepiej poznać Wojciecha Kossaka. To spotkanie z książką było również spotkaniem z osobami, które go znały i pamiętały. Człowiek śmiertelny i nieśmiertelny jednocześnie. Żyje i umiera, ale jego obraz pozostaje w ludzkich wspomnieniach. Te wspomnienia opracował Rafał Podraza, malując literacki portret Wojciecha Kossaka.